No więc, trasę zrobiłem sobie już jakiś czas temu. Po "wnikliwym" zbadaniu okolicy i zebraniu informacji najpierw w biurze turystycznym Szczyrku (który niestety nie dysponował jeszcze trasami rowerowymi okolicy, bo się jeszcze "nie wydrukowały"), a później, co się okazało lepsze od informacji turystycznej, zasięgnąłem języka u rowerzystów na wyciągu. O dziwo, jak dla mnie, chłopaki na rowerach do downhillu mieli super informacje gdzie jeździć po okolicy. A więc najfajniejszą trasą jest, jeżeli masz dość mocno amortyzowany rower i/lub dysponujesz dobrą kondycja i niezłą para w nogach wjechać wyciągiem (lub dla nadludzi wjechać na rowerze;) na Skrzyczne i stamtąd ruszyć zielonym szlakiem w w kierunku Malinowskiej Skały. Droga zaczyna się bardzo przyjemnie lekkim zjazdem do kamienistej drodze. Po drodze mijamy Małe Skrzyczne. W Malinowskich Skałach zjeżdżamy z zielonego i wskakujemy na czerwony szlak. Tuż przed tym rozjazdem jest spory podjazd po sporych kamolcach i ja wymiękłem w tym miejscu :/ kondycja nie ta co dawniej ;) No w każdym razie, potem jest z górki, mocno pod górke i znowu z górki i jesteśmy nagle na drodze asfaltowej :) To jest tak zwany Biały Krzyż, jest tam fajna chatka w której można zażyć odpoczynku i uskutecznić ciekawą gwarę... Oczywiście żeby nie było za prosto (a mogło by być gdybyście zjechali teraz asfaltówka do Szczyrku) ruszamy dalej czerwonym szlakiem w kierunku górecki Biały Krzyż. Co ciekawe jest tam coś na zasadzie ołtarza polowego, zrobionego z kamieni przywiezionych z prawie wszystkich zakątków świata. Ciężka sprawa tak się wtaszczyć na szczyt na msze, no ale czasem komuś to może w dopomóc :) Hmmm, ale trasa jeszcze trochę się ciągnie wiec wsiadamy na rowerki i ruszamy dalej. Ja niestety wyruszyłem za późno jak się okazało i dojechałem tylko do "Chaty Wuja Toma" i tam musiałem zjechać do Szczyrku żółtym szlakiem... Ta traska zajęła mi jakieś o ile dobrze pamiętam 4-5h. Więc przypuszczam, że cała pętla na około w sumie może zająć nawet jakieś 8h. No, ale polecam ją bardzo bo widoki miłe, trochę emocji przy zjazdach i sporo wysiłku przy wjazdach... w każdym razie wycieczka na cały dzień. Jak ktoś zrobi/zrobił tą pętle to może uzupełni mój opis, zarówno słowny jak i fotograficzny. :) pozdro i do zobaczenia na szlaku
O w morde jeża, te owce sa naprawde super z takiej jednej to chyba z 3 swetry wyjda albo 10 szalikow. Wycieczka tez niczego sobie, no ale w Szczyrku mozna sobie naprawde fajnie pojezdzic. Pozdrawiam